Niestety na 0… pkt
🅰 Klasa – 6 kolejka
🔽 Klif 0-8 ( 0-2 ) SPK Kamionka Sopot
Z trudem przychodzi pisać o tym co działa się na boisku, kiedy wisi nad nami widmo porażki, ale opiszmy to co działo się na boisku. Przed meczem wiedzieliśmy, że będzie ciężki, po pierwsze drużyna gości, która zajmowała czwarte miejsce, mając w na koncie tyle samo punktów co wicelider, dodatkowo osłabiona silnie kadra i trzech zawodników, po których powrocie był to dopiero pierwszy mecz po dłuższej przerwie. Początek nie jest zły, stawiamy mocny opór i solidnie ustawiamy defensywę, niestety znów tracimy praktycznie szybkie bramki jedna po drugiej. Pierwsze 45′ to przewaga gości, nie oddaliśmy groźnego strzału na bramkę, chociaż mieliśmy okazję za zdobycz wychodząc 3 na 1 z kontratakiem, jednak niedokładne podanie do wolnego zawodnika i po akcji. Do pierwszej połowy 3-0. W drugiej zmienił się trochę obraz gry. Więcej luki pojawiło się w szeregach gości ze względu na mocniejsze nastawienie ofensywne i szansa dla nas na kontrataki. Dość często przebywaliśmy na połowie i pod bramką Kamionki i mieliśmy dwie świetne okazje. Najpierw niecelnie podanie bramkarza przeciwników i niewykorzystane „sam na sam”, a następnie strzał z przed 16 metra poszybował kilka centymetrów nad „okienkiem” bramki. Przeciwnicy w tej połowie dołożyli 5 trafień, w tym jedno z rzutu karnego. Ostatecznie 0-8 i niemoc po naszej stronie. Niemoc, bo kolejny mecz wypada słabo, nie tylko wynik, ale i gra, chociaż ciężko się dziwić, liczne braki i częsta rotacja w wyjściowej „jedenastce” nie wpływa dobrze na poprawę m.in. zgrania i rozumienia się na boisku.
🤭 By nie pisać w samych negatywach warto wspomnieć, że na linii bocznej pojawiła się pierwszy raz w tym sezonie pani arbiter, która była bez wątpienia najjaśniejszą ( w pozytywnym tego słowa znaczeniu ) postacią w tym spotkaniu. Serdecznie pozdrawiamy
Za tydzień na wyjeździe zagramy z LZS Bojano.
